Może ktoś napisać, jak kiedyś wyglądała robota jako koordynator produkcji w tej firmie? Czy faktycznie wymagali wyższego wykształcenia i doświadczenia, czy dało się dogadać? Jak z atmosferą i obowiązkami biurowymi?
W ofercie oczekiwali wyższego wykształcenia i doświadczenia na podobnym stanowisku, była umowa o pracę. O kasie nic nie wspominali.