Po latach kontaktu z tym gabinetem mam niestety bardzo krytyczne zdanie o jakości części wykonywanych tam prac i o podejściu do pacjenta.
W przypadku protez dentystycznych szczególnie razi mnie brak normalnej możliwości wcześniejszego przymierzenia i omówienia wyglądu pracy przed jej ostatecznym wykonaniem. Pacjent może więc zobaczyć gotową protezę dopiero wtedy, gdy jest już wykonana — i dopiero wówczas przekonać się, czy rzeczywiście spełnia jego oczekiwania. Do tego dochodzą powtarzające się komentarze w rodzaju: „to się nie będzie trzymać”. Trudno uznać takie podejście za szczególnie budujące zaufanie.
Mam również bardzo złe doświadczenia z delikatnością podczas leczenia. Znieczulenie przy usuwaniu zęba potrafiło być podane w sposób, po którym człowiekowi pozostawało tylko wypatrywać wróbli krążących nad głową. 😉
Jeszcze większym problemem jest sposób komunikowania się z pacjentem. Odzywki w rodzaju „ślubu my nie brali” są może odpowiednie przy rozmowie koleżeńskiej, ale zdecydowanie nie w relacji lekarz–pacjent. Pacjent ma prawo oczekiwać zwykłego szacunku, nawet jeśli zgłasza zastrzeżenia do wykonanej pracy.
Mam również zastrzeżenia do standardu gabinetu i higieny. Zdarzało mi się nie zauważyć stosowania rękawiczek, a wyposażenie, w tym widocznie połatany fotel, nie robi najlepszego wrażenia.
Osobna sprawa to płatności za prywatne prace. Zdarzyły się sytuacje, w których po zapłaceniu nie otrzymałem paragonu. Nie nazywam tego przestępstwem i nie przesądzam, z czego to wynikało — opisuję wyłącznie swoje doświadczenie.
Podobne krytyczne uwagi można znaleźć również w publicznych opiniach innych pacjentów, choć oczywiście są tam także osoby bardzo zadowolone z tego lekarza.
Moim zdaniem niska cena nie powinna być usprawiedliwieniem dla niedokładności, braku estetyki czy lekceważącego traktowania pacjenta. Tani dentysta może być dobrym dentystą. Ale tanią usługę, która wymaga później poprawiania, trudno uznać za okazję.