Nie polecam tego pracodawcy, niewypłacalny, bezwzględny i cwaniaczek. Wypłata wyglądała tak „Tysiąc teraz, reszta za tydzień” ten tydzień często trwał miesiąc. Sam „prezes” ma chyba chorobę dwubiegunową, najpierw mówi, że kogoś zwalnia, po godzinie dzwonił z przeprosinami i tak parę razy w miesiącu się zdarzało. Typ jest bardziej nieuchwytny niż Zodiak. Jak ktoś czegoś potrzebował np. pieniędzy na paliwo albo obejm ślimakowych, albo opasek zaciskowych to musiał sam sobie kupić i prosić się o zwrot kosztów. BHP to dla „pana prezesa” trzy losowe literki z alfabetu. Ziomek się zwolnił z pracy, wypłatę mu całą wypłacał przez pół roku, w ramach „rekompensaty„ kupił mu piwo. Czteropak? Skrzynkę? Dwie? Nie, dał mu jedno piwo, 330 ml i to jeszcze ze sklepu swoich rodziców. Ale i tak ten ziomek jest szczęściarzem bo dostał całość co mu „prezes” wisiał, tego zaszczytu doznali nieliczni. Kiedyś jakiś typek pracował przez tydzień i „jaśnie pan przemek” stwierdził, że w sumie to mu nie zapłaci bo i tak nie miał umowy. Gdy dzwonił do niego któryś z komorników, odbierał i udawał, że nic nie słyszy mówił „halo? Halo? Halo?” i się rozłączał. Serdecznie nie polecam tego pracodawcy, chyba, że ktoś jest uosobieniem Czerwonego Smoka i szuka człowieka dzięki któremu będzie mógł pogłębiać swoją pasję to trafi w punkt. Pozwolę sobie podsumować prezesa jak i całą firmę używając ogólnie przeciętnego skrótu, na który składa się dwudziesta czwarta litera alfabetu łacińskiego, którą graficznie przedstawia się jako "X" oraz czwartą litera alfabetu, którą graficznie przedstawia się jako "D".