Zaczynało się niby dobrze.
Okres wstępny pan Grzegorz Trojok ZATRUDNIA BEZ UMOWY. W szoferce (pojazd łużbowy) (usunięte przez administratora) nieziemski, kierowcy odpalają praktycznie pet od peta. Miałkie rozmowy Jeśli nie jesteś przyzwyczajony, w takich warunkach ciężko zjeść czy się skupić.
Pewnego dnia idąc z rana do pracy (pod magazyn Agaty w Katowicach) dowiedziałem się że niema on już tam wstępu i NAWET Z NIM NIE BĘDĄ WIĘCEJ ROZMAWIAĆ. Nie dowiedziałem się o co poszło, nawet nie zostałem nawet uprzedzony że dziś wolne.
Tak samo jak ZALEGŁE WYNAGRODZENIE- p. Grzegorz po czasie napisał owszem o komplikacjach, że zapłaci po 15tym, i pracuje teraz w HD (nie jestem pewny czy to nie hds)... Na tym kontakt się urwał.
IGNOROWANIE telefonów zero odzewu. Z innego numeru owszem odebrał, powiedział że należy mi się dużo mniej i hahaha. I oczywiście DALEJ NIC
(usunięte przez administratora)
Nie polecam