Jako była pracownica AD Logistics od czasu do czasu rozmawiam z koleżankami, które nadal tam pracują. Przyznam szczerze – otworzyłam popcorn, bo momentami trudno uwierzyć, jak różnie można odbierać tę samą firmę. 😉
Pracowałam w AD Logistics i również nie wszystko było dla mnie idealne. Moje wyniki nie były zadowalające i z czasem sama doszłam do wniosku, że praca na tamtym stanowisku po prostu nie była dla mnie. Co jednak ważne – zamiast od razu mnie zwolnić, zaproponowano mi przejście do działu księgowości.
Na początku odebrałam to jako karę. Dopiero po czasie zrozumiałam, że firma próbowała znaleźć dla mnie inne miejsce i dać mi drugą szansę. Ostatecznie po miesiącu sama zdecydowałam się odejść. Dzisiaj patrzę na tę sytuację zupełnie inaczej i zastanawiam się, czy każdy pracodawca zrobiłby to samo. Szczerze? Nie jestem tego pewna.
Odeszłam z AD Logistics około roku temu. Oczywiście, w międzyczasie część osób również odeszła, ale warto pamiętać, że odejścia pracowników mają różne przyczyny. Nie każda rotacja oznacza, że z firmą dzieje się coś złego.
Mam też swoje przemyślenia na temat tego, skąd w ogóle wziął się cały konflikt. Z mojej perspektywy bardzo dużo problemów mogło wynikać z osoby, która wcześniej zarządzała jednym z zespołów. Nie miałam wrażenia, że potrafiła dobrze zarządzać ludźmi i budować normalną, zdrową atmosferę w pracy.
Pamiętam sytuacje, w których przy obecności szefostwa członkowie zespołu mieli się po prostu nie odzywać. Padało wręcz polecenie, żeby „siedzieć cicho”. Dla mnie jako pracownika było to bardzo dziwne i zdecydowanie nie budowało poczucia, że można swobodnie wyrażać swoje zdanie czy rozmawiać z przełożonymi.
Dlatego dzisiaj zastanawiam się, czy część tego konfliktu rzeczywiście była konfliktem z całą firmą, czy może w dużej mierze była związana z konkretnym sposobem zarządzania i atmosferą, którą tworzyła jedna osoba.
Co ciekawe, po jej odejściu z rozmów z osobami, które nadal pracują, mam zupełnie inne informacje. Mam wrażenie, że atmosfera się uspokoiła, ludzie mogą normalnie ze sobą rozmawiać, a firma funkcjonuje dalej. I chyba właśnie to jest najlepszym dowodem na to, że żadna pojedyncza osoba nie jest „fundamentem” całej organizacji.
Być może więc część problemów, o których czytamy dzisiaj, była związana nie tyle z samą firmą, ile z konkretnym okresem i konkretnym sposobem zarządzania. A skoro sytuacja się zmieniła, to może warto również spojrzeć na AD Logistics przez pryzmat tego, jak firma wygląda dzisiaj, a nie tylko przez pryzmat dawnych konfliktów.
Czytając obecne komentarze, mam wrażenie, że niektórzy próbują sprowadzić wszystkie problemy AD Logistics do całej firmy i wszystkich pracujących tam ludzi. A to ogromne uproszczenie.
Można mieć złe doświadczenia z konkretnym przełożonym, konkretnym zespołem czy konkretnym okresem w firmie, ale nie oznacza to automatycznie, że każdy pracownik ma dokładnie takie same doświadczenia.
Co więcej, obecne opinie osób pracujących pokazują zupełnie inny obraz. Ludzie piszą o wsparciu zespołu, możliwościach rozwoju, dobrej atmosferze, jasnych zasadach i terminowych wypłatach. Nie twierdzę, że jedna strona ma absolutnie rację, a druga absolutnie się myli. Po prostu doświadczenie każdego pracownika może być inne.
Mam też wrażenie, że w tej całej dyskusji zbyt dużo uwagi poświęca się konkretnym osobom, zamiast samej firmie. Jeżeli ktoś miał konflikt z byłym przełożonym albo źle wspomina sposób zarządzania w określonym okresie, to jest to jego doświadczenie i ma prawo o nim napisać. Ale warto oddzielić ocenę konkretnej osoby od oceny całej firmy.
Zresztą czas najlepiej pokazuje, czy dana osoba rzeczywiście była „fundamentem” firmy. Jeżeli po odejściu konkretnego menedżera przedsiębiorstwo nadal funkcjonuje, rozwija się i zatrudnia ludzi, to chyba warto zostawić miejsce na wniosek, że problem mógł dotyczyć konkretnego sposobu zarządzania, a nie całej organizacji.
Dlatego jako była pracownica nie mam potrzeby udowadniać, że AD Logistics jest firmą idealną. Nie jest. Żadna firma nie jest.
Ale mam prawo powiedzieć, że moje doświadczenia nie pasują do obrazu przedstawianego przez niektóre osoby. Mnie dano drugą szansę, kiedy moje wyniki nie były wystarczające. Dzisiaj potrafię to docenić, mimo że ostatecznie sama zdecydowałam się odejść.
I właśnie dlatego uważam, że zanim ktoś wyda wyrok na całą firmę na podstawie kilku bardzo emocjonalnych komentarzy, powinien spojrzeć również na drugą stronę.
A jeśli miałabym możliwość wrócić do AD Logistics? Dzisiaj zdecydowanie rozważyłabym taką możliwość. Ostrołęka nie jest przecież Warszawą – dobrych miejsc pracy nie ma tutaj nieskończenie wiele.
Moim zdaniem warto oceniać firmę przez pryzmat własnych doświadczeń, konkretnych faktów i tego, jak wygląda ona dzisiaj, a nie wyłącznie przez pryzmat konfliktów sprzed roku czy dwóch lat.
Resztę każdy może ocenić sam.
A ja? Nadal mam popcorn. 🍿