Pani Mecenas poszukuje nowych pracowników co miesiąc, co mówi samo za siebie. Nigdy nie wypłaciła wynagrodzenia na czas, a praca w tej kancelarii była moją najgorszą dotychczas i w mojej opinii zaczynała wypełniać jakieś znamiona mobbingu. Oczekiwania co do wykonywanych przez Ciebie zadań są tutaj niejasne, jesteś pozostawiony sam sobie bez przygotowania oraz porządnego wprowadzenia, a do tego regularnie odbywały się ,,pogadanki motywujące" z Mecenas, które polegały na tym, że przez 30 minut słuchałeś co robisz źle (czyli większość) i jaki to jesteś niestaranny, a Pani Mecenas nie zważała na żadne argumenty, takie jak na przykład fakt, iż wykonanie tego zadania w tym czasie przy jednocześnie innych obowiązkach było zwyczajnie niemożliwe. Obgadywanie pracowników w ,,poufnych" rozmowach z innymi pracownikami jest na porządku dziennym, tak samo jak zachęcanie do donoszenia na siebie nawzajem. Co więcej, Pani Mecenas ma o sobie mniemanie jako o osobie niezwykle wyrozumiałej i postępowej, między innymi dlatego, że ,,za jej czasów to się za praktyki nie płaciło". Niestety, najniższa krajowa, która nigdy wbrew obietnicom nie wzrasta, nie wynagradza ciągłego stresu i niepewności czy za tydzień nie zostanie się przypadkiem zwolnionym z błachego lub nieistniejącego powodu. Prawnicy oraz przede wszystkim studenci szukający pierwszych doświadczeń - rynek jest ciężki, ale idźcie gdzie indziej.