SZACUNEK DLA KUCHARZY!
Na zewnątrz 35 stopni w cieniu. Na słońcu nie chcę wiedzieć. Nie chcę sobie nawet wyobrażać ile stopni jest w kuchni, gdzie pracują kucharze by Wam przygotować jedzenie.
Dzisiaj jeden z szefów kuchni powiedział mi, że w kuchni ma 49,5 stopnia Celsjusza, a jeden z kucharzy zemdlał mu przy piecu.
Nie wiem ilu z Was drodzy goście restauracji zdajecie sobie z tego sprawę. Oczywiście powiecie to ich sprawa, to ich praca. Ale mam prośbę zanim zamówicie coś na ciepło może zdecydujecie się na coś co nie wymaga stania przy piecu: sałatka, chłodnik... Zanim sięgnięcie po telefon by wpisać ocenę, że coś było nie tak jak powinno, pomyślcie, że Wy siedzicie w klimatyzowanej sali, a kucharz pracuje jak hutnik A jego niedociągnięcie nie wynika ze złej woli czy braku umiejętności, a ze zmęczenia upałem.
Reasumując - zamawiajcie to co chcecie, ale może w te upały szanujcie ze zdwojoną siłą kucharzy, bo oni robią zawsze dobrą robotę bez względu na ilość gości, a także na tropikalne temperatury.
Ja koledzy i przyjaciele chylę czoło przed Waszą pracą! O takie zrozumienie Proszę was wszystkich nie tylko gości ale również współpracowników i Szefostwa :-) itd Dziękuję za uwagę