Artur Jurek / etech940304.02.2023 12:01
Inne
odpowiadając na komentarz Pana Dałka, owszem nie ja byłem inwestorem ale moja przyszła teściowa, która z racji braku wiedzy
budowlanej, doświadczenia i ogólnego strachu przed budową pierwszego domu poprosiła mnie o pomoc. co za tym idzie uczestniczyłem
na każdym etapie ustaleń budowy oraz odbioru prac. Pragnę Panu przypomnieć że w każdej sprawie kontaktował się Pan ze mną
bo o to prosiła inwestorka.
sprostuję wyproszenie mnie z budowy oraz zakazu wejścia w trakcie prac. nigdy nie miałem zakazu wstępu na teren budowy
w trakcie trwania prac budowlanych, inwestorka w żaden sposób nie zastosowała wobec mojej osoby takiego zakazu.
Jedynie właściciel firmy Dałpol grzecznie poprosił mnie o opuszczenie terenu budowy po wskazaniu (usunięte przez administratora) oraz kolosalnych
nadmiarowych kosztów kulturalnym zwrotem "wypie...j z tej działki i więcej tu nie przyjeżdżaj". z tego co wiem
szef ekipy budowlanej nie ma kompetencji do wyproszenia oraz nałożenia zakazu wejścia na teren budowy osobie uprawnionej
przez inwestora.
co do spożywania alkoholu, owszem na budowie był alkohol, ale spożywany przez pracownika Pana Juliana.
podczas wrzucania worków ze śmieciami zostawionych po zakończeniu budowy zauważyłem butelki po "małpkach" oraz puszki po piwach,
które prawdopodobnie spożywał pracownik Pana Juliana mieszkający na działce inwestorki w przyczepie campingowej.
co do ustaleń, pragnę przypomnieć, że wszystkie detale umowy Pan Dałek ustalał ze mną oraz inwestorką we własnym domu w Nieporęcie,
następnie do momentu próby wyproszenia mnie z terenu budowy w sposób bardzo wulgarny oraz obraźliwy, wszystkie koszty
dodatkowe były ustalane ze mną.
co do kultury, nie chcę tutaj za dużo pisać i cytować Pana Dałka, ponieważ jest to portal na którym piszemy swoje opinie
w sposób kulturalny po to aby ostrzedz potencjalnych inwestorów przed takimi firmami jak Dałpol z Nieporętu i wielu z
kulturalnych ludzi czytających komentarze mogłoby się bardzo zgorszyć czytając cytaty Pana Dałka.
co do podziękować inwestorki, pisze Pan nieprawdę, inwestorka owszem rozliczyła się z Panem zgodnie z umową, o słowach
podziękowań w Pana kierunku nie słyszałem wręcz przeciwnie. na każdym etapie robót wykończeniowych inwestorka używała
mało przyjemnych słów w stosunku do Pana pracy.
co do konsekwencji prawnych, owszem nadal będę umieszczał komentarze na portalach aby ustrzec potencjalnych inwestorów
przed firmą Pana Dałka, ewentualnie doradzić na co mają zwracać uwagę jeżeli zdecydują się na współpracę z Pana firmą.
i tak jak uczestniczyłem w każdym etapie budowy inwestorki, która jest tak jak Pan napisał mamą mojej "dziewczyny", tak
samo chętnie pomogę każdemu kto zdecyduje się na współpracę z ww firmą. konsekwecji prawnych się oczywiście nie boję,
ponieważ za pisanie prawdy nie grozi odpowiedzialność z tytułu cywilno-prawnego. tu bardziej bym się martwił na Pana miejscu
czy poprawnie rozliczył Pan z US wszystkie prace dodatkowe. Pragnę przypomnieć o wszystkich "pracach dodatkowych"
na które zostały spisane aneksy z potwierdzeniem pobrania przez Pana gotówkę a następnie "komisyjnie niszczone" po wykonaniu
danej pracy i rozliczeniu środków. w dobie cyfryzacji nic nie zginie, każdy aneks był fotografowany, także mam nadzieje,
że nie dokonywał Pan czynu przestępstwa podatkowego bo za to grożą poważne konsekwencje.
Pozdrawiam serdecznie
NieInwestor