jan_osik23.01.2011 12:16
Inne
Po pierwsze chciałem podzielić się ze wszystkimi jedną opinią. Firma wykształciła przez kilka lat swojej działalności na projekcie A1 grupę ludzi potrafiących działać w warunkach "wielkiej improwizacji", która jest niezbędna na tego typu projektach. W obecnej sytuacji (końcówka projektu) firma nie planuje większego projektu, a myśli głównie o zatrzymaniu "najcenniejszych" pracowników w różnych oddziałach w całej Polsce. Uważam, że jest to wielki błąd. Sztuką było zebrać i ukształtować ludzi, tak aby byli żądni sukcesu, chętni do pracy, dążący do celu i potrafiący znaleźć się w krótkim czasie w każdym temacie. Teraz przekazując ich od oddziałów, gdzie wszystko jest ustalone, ma swój rytm działania i co tu dużo mówić, bliższe jest pracy w urzędzie niż w prężnej firmie budowlanej można dużo i bezpowrotnie stracić (człowiek szybko się przyzwyczaja do “domowych warunków“).
Nie mówię, że 100% załogi jest wartościowe. Myślę, że jakby z dnia na dzień z firmy odeszło ok. 20% ludzi, to w dalszym ciągu projekt działałby w swoim tempie.
Sama firma jest bardzo OK. Chyba aktualnie najbardziej dbająca o swoich ludzi (nie mówię wyłącznie o kasie, ale także o socjalu). Oczywiście mam świadomość, że firmą matką jest szwedzka firma, gdzie taki poziom socjalu jest żaden, ale jak na polskie warunki jest bardzo ok. Ci, którzy narzekają to są zawodnicy, którzy przyszli tu do pierwszej pracy i nie wiedzą tak naprawdę na co powinni narzekać.
Generalnie polecam firmę, a w szczególności duże projekty prowadzone przez nią (jak uda się coś wyrwać chińczykom).