Hej, może ktoś powie jak wyglądała praca jako Piekarz - Cukiernik i czy warto było tam się angażować bez znajomości wszystkich przepisów? Liczyła się szybkość, a konkretną korzyścią był posiłek na miejscu. Doceniali pracowników, jeśli się sprawdzili. Dla was bardziej liczył się klimat czy zdobywanie umiejętności?