Nie da się zbudować poważnego biznesu na nieposzanowaniu pracowników. Schody zaczynają się od pierwszego dnia, obiecane podwyżki i premie nie pojawiają się realnie. Brak zapłaty za" dni próbne " wtf? Kwitowane stwierdzeniem iż Przeciez Pan nie będzie nam płacił za naukę? Umowa na 1/4 etatu zamiast na pełen, reszta pod stołem. Praca w święta, wielkanocne, boże Narodzenie świadczona przez pracowników zatrudnionych na umowę o pracę z podpisaną naprędce zleceniówką na ten dzień. Porażka, jak można mieć taki tupet by kazać matkom i żonom pracować w tak ważne święta?? Szkoda że sam nie stanie że swoją blondynką.
Ciągła inwigilacja na monitoringu poruszona w poście powyżej to sama prawda. Zwariować można, non stop trzeba udawać że się coś robią, wkoło myć te same półki żeby Pan i władca szef widział że się czasem na chwilę nie stanie. Nie jest łatwo, sklep ma na prawdę bardzo słaby ruch. Prace trzeba sobie odpowiednio dozowac, nie nosić do lodowek za dużo piwa na raz żeby starczylo roboty na dłużej.
Serdecznie radzę, omijajcie sklep tego człowieka z daleka, zarówno jako pracownicy jak i klienci. Facet zmywa acetonem daty ważności z przeterminiwanych produktów! W tym z nabiału, Nie należy wspierać takiego polskiego cebulactwa.