Nikomu nie polecam korzystania z jej usług. Od początku nie potrafiła zrozumieć z czym przyszłam. Później pojawiły się dziwne, a nawet krzywdzące insynuacje pod moim adresem.
Dowiedziałam się, że niektórzy ludzie mnie źle traktują, bo mam w sobie coś takiego, że oni czują do tego przyzwolenie. Nie chodziło o wypowiedzi, zachowanie, charakter tylko o tajemnicze coś.
Miarka się przebrała, gdy po mojej opowieści o mężczyźnie, który kiedyś w niezbyt elegancki sposób się do mnie do mnie przystawiał stwierdziła, że gdyby mi się podobał, to by mi to nie przeszkadzało. To było już poniżej wszelkiej krytyki.
Empatia zdecydowanie nie jest jej najmocniejszą stroną. Szkoda czasu i nerwów