Poszkodowany23.12.2024 21:18
Inne
Dlaczego wysyła pani do mnie pisma że "podejmie pani kroki prawne aby mnie ukarać" w momencie kiedy nigdy nie popełniłem żadnego przestępstwa, i nigdy nie planowałem żadnego popełnić i jeszcze asygnuje to pani pieczęcią swojej kancelarii?
Wszystkie moje działania są całkowicie legalne i już dostatecznie w swojej korespondencji wyjaśnił to pani widocznie bardziej kompetentny od pani adwokat Pan Barłomiej Śrutwa.
Ponieważ najwyraźniej chce sobie pani "pochronić "specjalne przywileje' mocodawców którzy pani płacą - do bycia ponad prawem i zasadami kosztem innych ludzi.
Czy pani klienci oraz izba adwokacka wiedzą o takim sposobie działania?
Z jakiej racji wysyła do mnie pani takie pisma skoro nigdy nie popełniłem żadnego czynu zabronionego i nigdy nawet nie planowałem! Informuje że takim sposobem wprowadza pani ofiarę (usunięte przez administratora) (czyli mnie) w niepotrzebny stan poczucia zagrożenia i zaszczucia. - czuję się zagrożony takimi pismami.
Nadużywa pani swojej pieczęci wobec mojej osoby.
Czy pani klienci oraz izba adwokacka wiedzą o takich praktykach? Oraz czy wiedzą o tym że w takim przypadku nie wystąpi pani w swojej roli zawodowej na sali rozpraw, tylko w roli oskarżonego o współudział?
Czy liczyła pani na moją niewiedze prawna w tej materii i zaryzykowała "może się uda" - pani pismo to zwykły liścik z p-----kami które po prostu podstemplowała osoba która z zawodu jest adwokatem.
No nie, nie udało się pech chciał że trafiła pani na osobę dobrze poinformowaną w tej materii.
Nie, nie jest pani ponad prawem z racji wykonywanego zawodu - prawo obowiązuje panią tak samo jak zwykłych ludzi.
Nie życzę sobie od pani stosowania na mnie "podjęcia kroków prawnych aby mnie ukarać" - mimo że dostała pani odpowiedź od mojego adwokata że nic za legalne działania nikomu nie grozi.
Nie ma to nic wspólnego z prawem niezależnie ile by pani pieczątek swojej kancelarii do listu skierowanego do mnie nie przybiła, a granie na "może nie będzie wiedzieć że wszystkie jego działania są całkowicie legalne i może nie skonsultuje tego z kompetentnym prawnikiem." jest *wyjątkowo nieprofesjonalne*
Mówienie w sposób rzeczowy o zaistniałych zdarzeniach prawdziwych nie jest zakazane ani karalne-
Nie jest też zakazane ani karalne publikowanie dostępnych publicznie zdjęć - wystarczy sobie wpisać w googla imię i nazwisko mocodawcy od którego przyjęła pani "zlecenie". Wyskoczy pani dokładne to samo. Nie jest też karalne publikowanie fragmentów skanu kiedy pozostają one w pełnej anonimowości - to są całe portfolio branżowe setek tysięcy ludzi na całym świecie! Dostępne publicznie
czuję się zaszczuty i w przypadku braku woli do polubownego rozwiania sporu, weźmie pani udział w rozprawie - ale nie w takiej roli jaką by pani chciała.
A jeśli jest to niewygodne dla czyjejś reputacji " no cóż.. trzeba było tak nie postępować"
Nie można traktować od pani żadnych pism na poważnie ponieważ stosuje pani "liczenie an czyjąś niewiedzę" zamiast do sprawy podejść uczciwie! Mija się pani z prawdą i całkowcie ignoruje załączniki z dowodami choćby tego kiedy i o jakiej godzinie została zakończona współpraca - udaje pani że ich nie ma.