Proszę uważać na Pana Łukasza Piskorskiego!!! Nie ma ani sprzętu ani ludzi do pracy. Bardzo łatwo wyciąga ręce po pieniądze. Nie trzyma się terminów, zostawia po sobie bałagan, nie odbiera telefonów. Nie ma doświadczenia w zakładaniu ogrodów, może coś niewielkiego przy zabudowie szeregowej. Proszę nie dać się naciągnąć i uciekać od niego! Góra pieniędzy, zero umiejętności a później same poprawki za jeszcze większe pieniądze. Taki "fachowiec" że głowa boli. Mam nadzieję, że już nikogo naciągnie i dożyję takich czasów, że osoby takie jak on nie będą czuć się bezkarnie.