Pracowałem tam przez pół roku – przez dwa miesiące jako mechanik, a później jako kierownik. Firma nie jest najgorszym warsztatem, warunki są w miarę przyzwoite, ale największym problemem jest właściciel. Jest osobą manipulacyjną, z nierealistycznymi wymaganiami i irracjonalnymi pomysłami. Wtrąca się w pracę mechaników, nie mając pojęcia o mechanice. Trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i zdrowia, by współpracować z takim szefem.
Szczerze mówiąc, nie warto angażować się w tę firmę, bo nie ma tu perspektyw rozwoju. Brakuje szkoleń, marketingu, a szef systematycznie tłumi wszelką kreatywność i działania rozwojowe. Rotacja pracowników jest ogromna – uważajcie na ten zakład. Z niektórymi pracownikami chodzi nawet po sądach. To jedna z gorszych firm, w jakich miałem okazję pracować. Myślę, że można znaleźć lepsze przedsiębiorstwa.