Kupiłam od pana Gajewskiego wariator za kwotę 2200 bez żadnego paragonu. Zwrociłam bo miał byc nowy a był uzywany, Pan Gajewski wariator odebrał a po kilku dniach odpisał ze wymieniłam tulejke w wariatorze.Wsadził tam jakąś rurę zardzewiałą i nawet nie usunął opilkow zardzewiałych przed zrobieniem zdjecia. Nie zwrocił mi pieniedzy i ten wariator tez zostawił sobie. (usunięte przez administratora).. Posadzil ze ja kobieta 68 letnia mieszkajaca w bloku, rozebrałam wariator i wsadziłam tam jaką zardzewiała rure. Sprawa znajdzie miejsce w Sadzie, takich ludzi nalezy uczyc szacunku do cudzych pieniedzy. Nie kazdy handluje (usunięte przez administratora) ludzi i Panstwo.