Poraszka, usterka wogóle nie usunięta, za rzekomą wymianę koła pasowego i paska zapłaciłam 890 zł. Auto po odbiorze chodziło jak traktor, wogóle nie miało mocy, kontrolki nadal wariowały. Musiałam jechać do innego mechanika, gdzie się okazało, że przyczyna jest również w czym innym, no i najlepsze, że koło pasowe i pasek do wymiany bo guma przetarta i koło lata????♀️Ogólnie auto odebrane w gorszym stanie niż tam dotarło. Radzę omijać "szerokim łukiem" to była pierwsza i ostatnia wizyta tam. Pojechałam tam bo się bałam, że nie dojadę do sprawdzonego mechanika. To był błąd życia.