Tym Panem powinien sie zainteresować Urząd Skarbowy. Na jego stoisku w Mrzezynie sprzedaje Pan który nie ma cen na żadnym ze sprzedawanych towarów a na kasę nabija to co mu sie podoba. Sprzedaje popsuty towar a jak przyjdzie sie z reklamacją to najpierw wmawia klientowi że to on zepsuł a później stwierdza że klient sie myli i to w ogóle towar nie jest zepsuty