Wizyta u tej pani była jednym z najbardziej upokarzających doświadczeń w moim życiu. Pomijając fakt, że jest lekarzem, to nie wykazała ani grama kultury osobistej, empatii ani taktu.
Zamiast rzetelnej rozmowy usłyszałam wyśmiewające komentarze, drwinę i obrażanie, zupełne niezrozumienie tematu przez "specjalistkę". Zostałam wyśmiana za diagnozę PCOS – usłyszałam, że „jak się zacznę ruszać i wyglądać normalnie, to mi przejdzie”, bo PCOS to wymysł leniwych kobiet i jak schudnę to nie będę mieć żadnego pcos. Resztę cytatów o moim wyglądzie zachowam dla siebie, ponieważ nie jestem w stanie tego napisać. To była absolutna kompromitacja nie tylko jako "lekarza", ale i jako człowieka.
Wielkiej pani doktor proponuję zagłębianie się w temat chorób młodych kobiet bo mimo jej kwalifikacji nie ma pojęcia o czym mówi. Życzę również że zapozna się kiedyś pani z takim terminem jak empatia, czy szacunek do drugiego człowieka…