W mojej długoletniej współpracy z pośrednikami nieruchomości, pierwszy raz mam do czynienia z biurem pośrednictwa Property Prestige Damian Gajewski, które pobrało 50tys pln wynagrodzenia (50% całości wynagrodzenia przy umowie przedwstępnej z kupującym) pomimo, iż umowa zbycia nieruchomości nie doszła do skutku bo kupujący się wycofał. Żałosne jest to, że nagle nikt z biura nawet nie chce z nami rozmawiać po wysłaniu prośby o dokonanie zwrotu pieniędzy. Na prośby podania podstawy prawnej w umowie oczywiście brak odpowiedzi gdyż umowa jest umową skutku i jasno stanowi, że wynagrodzenie się należy tylko w przypadku doprowadzenia do umowy przeniesienia własności. Biuro działa w dużych miastach Polski- uważajcie na nich i nie dajcie się zwieść wiecznymu uśmiechowi na twarzy Pani Katarzyny Saji, która reprezentowała biuro w naszym przypadku!!!!