Joanna14.07.2024 20:08
Inne
W dniu dzisiejszym a to jest niedzielne popołudnie 14 lipca 2024 podjechałam z dzieckiem na punkt całodobowy w Rabce Zdrój - spuchnięte ucho, pewnie ugryziony i choć na wstępnie Pani doktor powiedziała że będzie dobrze bo sporo takich przypadków dzisiaj miała, zaleciła podanie zastrzyku mojemu dziecku i ok poza tym że nie zapytała się jak dziecko reaguje na zastrzyki tylko podzieliła rolę tzn ja zostałam w gabinecie a pani doktor stwierdziła że mój mąż „będzie trzymał” dziecko Jak to się skończyło wiadomo synek zaczął się wyrywać płakać i uciekł z gabinetu zabiegowego. Zatrzymałam go na co z gabinetu wyszła widać już było niezadowolona pani doktor bo jakże można zakłócać jej spokój w niedzielne popludnie i usłyszałam że mam wyjść z dzieckiem z korytarza bo pani pielęgniarka będzie musiała sprzątać ?! Jako mama próbuje cały czas uspokoić dziecko ale to mało dla Pani doktor postanawia przyjść do nas i bezczelnym tonem w obecności dziecka zwrócić się do mnie i powiedzieć że NIE WIE PANI CO Z DZIECKIEM ROBIĆ W TAKICH SYTUACJACH ?! Na ten moment to tyle ze swoim doświadczeniem i skargą idę dalej - absolutnie Pani pomyślała się ze swoim powolaniem bo lekarze mają służyć ludziom i wspierać w momentach kiedy tego potrzebują a Pani Doktor no cóż może najwyższa pora zastanowić się co robi w służbie zdrowia ?! I mówię to jako były pracowanik służby zdrowia w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii NIE POLECAM Z WIELKIM WYKRZYKNIKIEM !!!