Szefostwo na pierwszy rzut oka miłe, natomiast jak się okazuje po kilku tygodniach to jeden wielki koszmar. Ciągłe krzyki, wrzaski, próby skłócenia ze sobą pracowników, mobbing, niewypłacane urlopy, oskarżanie pracowników o rzeczy które w ogóle nie miały miejsca. Za każdą rozbitą szklankę (nawet przez gościa), bądź cokolwiek innego co się zepsuło była pogadanka i musieliśmy płacić. Znoszenie codziennych awantur i ubliżania sobie między Szefem a Szefową(jego partnerką). Kompletny brak szacunku dla zdrowia, wolnego czasu, życia prywatnego.. kary finansowe, Szef który raz nabija sie z pracowników, a innym razem na nich krzyczy i Szefowa, która swoje niepowodzenia i stres wyładowuje na innych co tworzy bardzo nie przyjemną i toksyczną atmosferę. Jest tego tyle że mógłbym książkę napisać. Generalnie jeden wielki absurd.