Zły pracownik22.12.2018 18:19
Inne
Nie polecam tego ośrodka jako miejsce pracy. Wymagania są duże, presja i stres także, co niestety nie przekłada się potem na pieniądze. Pracowałam tam dłuższy czas i to co najbardziej mnie uderzyło, to to, że z zewnątrz wygląda to niemalże sielankowo. Rodzice przywożą i odbierają dzieci, terapeuci prowadzą zajęcia, wspólne modlitwy, posiłki, prowadzone są rzetelnie karty dzieciaków, dwa razy do roku wyjazd, a tak naprawdę od środka to miejsce przywołuje dziś we mnie mało pozytywne odczucia... W całej placówce zawsze musiał być idealny porządek, za który odpowiedzialny był oczywiście pracownik. Czyli najpierw zajęcia z dziećmi, posiłek, a potem do mycia podłogi lub okien. Niby nigdy nikomu korona z głowy nie spadła, Pani dyrektor całej placówki poinformowała mnie zresztą, że zawsze na koniec dnia robimy "małe porządki" po całym dniu. Ok, nie przeszkadzało nikomu zmycie naczyń czy podłogi, ale generalne porządki jak mycie płytek, pastowanie wykładzin, to wszystko robił zwykły pracownik między zajęciami najczęściej. Najśmieszniejsze było też to, że twoim obowiązkiem było także posprzątanie części prywatnego domu Pani dyrektor, gdyż "korzystają z niego przecież wszyscy pracownicy"... Chcesz robić jednocześnie na dwa etaty, czyli pracować z dziećmi i być sprzątaczką, także tą osobistą? Zapraszamy do Rafaela. Przełożeni są bardzo wymagający. Niby jest to owiane taką dozą uprzejmości i troski o twój rozwój, ale w środku czuje się jakiś zgrzyt. Nigdy nie dało się odczuć, że to co się zrobiło było naprawdę ok, nawet słowa wsparcia i pochwały były podszyte jakimś brakiem i niepełnym zadowoleniem. Tych ostatnich zresztą było jak na lekarstwo, najczęściej można było wysłuchać co było źle i co było niepotrzebne. Po jakimś czasie nieźle daje to po głowie, masz wrażenie, że nie nadajesz się do niczego, skoro słyszysz tylko złe opinie. Po początkowym zachwycie tym miejscem szybko zorientowałam się, że jest ono przesiąknięte fałszem i obłudą od wewnątrz. Druga z Pań prowadzących placówkę była jeszcze bardziej zapadająca w pamięć. Ma w sobie coś, co do dziś mnie odpycha od niej na samą myśl. Przychodząc tam do pracy czułam ścisk w gardle, że oto czeka mnie 8 godzin z wampirem emocjonalnym. Ciężko to opisać, ale ja odetchnęłam z myślą, że już nie będę tam pracować. Reasumując... Polecam to miejsce dzieciom, bo same zajęcia i sposób pracy z dziećmi jest naprawdę godny uwagi i tutaj nie mam zarzutów. Ale nie polecam tego miejsca przyszłym pracownikom. Jeśli jesteś tak samo zakręcony na punkcie religii i nie przeszkadza Ci wiecznie niezadowolona mina szefowej oraz etat sprzątaczki, to na pewno się wdrożysz. Jeśli jednak masz nieco inne widzenie na siebie i nie chcesz być częścią tej obłudy, omijaj to miejsce szerokim łukiem. Ja odżyłam psychicznie po wyjściu stamtąd mojego ostatniego dnia...