Tak się zastanawiam. Od wielu lat, w zasadzie na okrągło, Pan Tracewicz szuka doradców klienta. Ja bym się już wstydził je wrzucać, bo to jest bezustanne szukanie jeleni.Najlepiej pracuj za darmo, i jeszcze usłyszysz od człowieka że nie dostanie prowizji od obrotów, ale może być dumny że dla niego pracuje:D Miejmy nadzieję że konkurencja wykosi smierdzący naftaliną patriarchalizm, portret marszałka Piłsudskiego w gabinecie, nie ociepla wizerunku właściciela. Ale mistrz myślenia, jak nic nie zapłacic, a samemu się wzbogacić. To wszyscy wiedzą :)