Coś mi tutaj nie pasuje. Górnictwo węgla kamiennego jest w odwrocie, jest opracowany harmonogram zamykania kopalń, a oni idą pod prąd i chcą budować nową kopalnię. Dodatkowo system wydobycia który ma zostać przez nich przyjęty jest bardzo materiałochłonny i energochłonny (fedrowanie systemem wyrobisk korytarzowych, dodatkowo z zastosowaniem podsadzki płynnej) Nie wierzę w to, że węgiel który będą wydobywać będzie konkurencyjny cenowo w stosunku do węgla wydobywanego w państwowych kopalniach. Oni nie mogą liczyć na ulgi i dotacje. Przewiduję, że aby obniżyć koszty sprowadzą tanią siłę roboczą z Ukrainy lub Bangladeszu. Żaden Polak przy zdrowych zmysłach nie będzie pracował pod ziemią za 2200 zł. Poza tym podejrzewam, że nie będą przestrzegać tych wszystkich reżimów związanych z ochroną powierzchni (znam to z własnego doświadczenia) w efekcie za 20 - 30 lat budynki na powierzchni będą pękać i przewracać się (9-cio piętrowe budynki w Brzęczkowicach) ludzie stracą swoje mieszkania, spółka "rozpłynie się we mgle" a odszkodowania zostaną na papierze.