Matka "niskofunkcjonującego" 03.12.2021 14:30
Były pracownik
Jeśli szukacie Państwo osoby aktualnie pracującej, poradzę: te osoby, które tam pracują albo są nowe i nie znają jeszcze historii tego miejsca (co najmniej kilkudziesięciu pracowników, podopiecznych stamtąd uciekło, albo zabrali ich przerażeni rodzice, niektórzy pisali skargi do różnych instytucji, etc.), albo – jeśli pracują dłużej – stanowią ułamek procenta wszystkich, którzy chcieli tam pracować. Może te osoby są naprawdę zadowolone, na pewno jednak są wykorzystywane, by promować pozytywny wizerunek Klubokawiarni i Fundacji. Proszę pamiętać, że to ludzie z diagnozą, a zaburzenie autyzmu ma swoją charakterystykę. Bazując na kilku zadowolonych osobach (zawsze kilka jest, w tym nowi), Fundacja zamyka usta ludziom oszukanym, okradzionym. Bo kto powie osobie X z diagnozą i orzeczeniem o niepełnosprawności, że jest pionkiem w grze? Kto zechce go zranić? I to jeszcze publicznie.
Tak właśnie działa Fundacja Ergo Sum od początku. Kontakt Klubokawiarnią i Fundacją "Ergo Sum" -- jedno z najgorszych doświadczeń w życiu. Dużo obiecywali. Prowadzą świadome działania PR, bazujące na małej wiedzy ludzi na temat autyzmu oraz ich życzliwości wobec tych, którzy deklarują pomoc wykluczonym. Deklaracja a rzeczywistość -- dwa światy. Nigdy nie było to miejsce przyjazne autystom. Szybko okazało się, że Fundacja nie ma żadnej oferty dla syna, żeby przynajmniej wykorzystać to, co już umie, nie mówiąc już o rozwoju. Wrzucano jego zdjęcia na FB, pokazywano, jak pracuje. A w rzeczywistości były to incydenty. Tam nigdy nie było organizacji pracy. Pracownicy" wiedzieli, co mają robić. Bałagan, brud. Pracownikom na umowach nie opłacano ZUS, nie płacono pensji. " Fundacji "Ergo Sum" trzeba wreszcie powiedzieć - sprawdzam. Były tam przecież kontrole, interwencje. Proszę domagać się wyników, informacji na bazie przepisów o udostępnianie informacji publicznej.