Likwidacja stanowiska pracy 10.12.2020 15:03
Były pracownik
Kilka subiektywnych zdań ma temat pracy na stanowisku sprzedawca-magazynier.
Wynagrodzenie po przepracowanych 12 miesiącach 2.450 na konto i 300 zł w kopercie pod stołem.
Premia za osiągniecie celu (obroty) wypłacane w kopercie pod stołem zależne od kierownika magazynu (zaangażowanie w prace).
Za pracę w soboty o ile się orientuje, nigdy nie pracowałem w sobotę to 150 zł w kopercie.
Parafrazując cyt.” Twój ból jest lepszy niż mój”. Okradanie pracownika przez szefa (koperty) jest lepsze niż okradanie przez państwo przedsiębiorcy (szefa w podatkach), co można było często usłyszeć na rozmowie dotyczącej podwyżki jako argument antypodwyżkowy i nie tylko. ;)
Chcesz podwyżkę? Idziesz do szefa na negocjacje- patrz wyżej.
Obsługa wózka widłowego z uprawnieniami, bez uprawnień, z nieważnymi uprawnieniami wchodzi w grę.
Dział elektryczny nie stanowi kolektywu jak dział budowlany, jeden za drugim się nie wstawi, udawane koleżeństwo, niesłowność, brak jedności co przekłada się na brak poszanowania ze strony innych działów. Wiąże się to również z niemożnością wywarcia jakiegokolwiek wpływu na działy (wyegzekwowanie obowiązków spoczywających na innych działach), z którymi współpracują magazynierzy z działu elektrycznego. Wszystkie obowiązki spadają na sam dół, na magazynierów. Dla pewnych osób, tych leniwszych jest to fajne alibi-przecież udaję że pracuję robiąc coś innego, tylko nie wypełniam obowiązków służbowych/nie pomagam kolegom np. w obsłudze klientów. :)
(usunięte przez administratora)
Jest ciepło i nie kapie na głowę.
Kierownik jest bardziej niż OK