Zdecydowanie nie polecam pracy w RCKiK w Łodzi.
Praca w tej instytucji to, niestety, doskonały przykład tego, jak złe zarządzanie potrafi zniszczyć atmosferę nawet w miejscu, którego misją jest niesienie pomocy innym.
Pod obecnymi rządami, wytworzył się swoisty „krąg wzajemnej adoracji”. Osoby należące do grona zaufanych mogą liczyć na szczególne względy, natomiast pozostali pracownicy muszą mierzyć się z nieprzyjemną atmosferą, obgadywaniem, podważaniem kompetencji czy wzajemnym nastawianiem przeciwko sobie.
Pani Dyrektor sprawia wrażenie osoby niezwykle kompetentnej, serdecznej, uśmiechniętej i gotowej obiecać niemal wszystko. Niestety, za tym wizerunkiem trudno dostrzec rzeczywistą troskę o pracowników. Zamiast budowania zespołu opartego na wzajemnym szacunku i profesjonalizmie, można odnieść wrażenie, że większe znaczenie mają osobista lojalność, pochlebstwa i umiejętność przypodobania się przełożonej niż kompetencje czy rzetelna praca.
Szczególnie przykre jest to, że instytucja o tak ważnej społecznie misji stała się miejscem, w którym część pracowników nie czuje się szanowana ani traktowana sprawiedliwie.
Właśnie ogłoszono konkurs na stanowisko dyrektora. Trudno nie odnieść wrażenia, że dla wielu pracowników perspektywa zmiany kierownictwa jest przede wszystkim nadzieją na normalność, odbudowanie wzajemnego zaufania i przywrócenie elementarnych standardów zarządzania.
Podsumowując, RCKiK w Łodzi może być miejscem wartościowej pracy, ale w mojej ocenie obecna atmosfera i sposób zarządzania skutecznie odbierają satysfakcję z jej wykonywania. Osobom ceniącym profesjonalizm, uczciwe traktowanie i zdrowe relacje zawodowe zdecydowanie odradzam to miejsce pracy, przynajmniej do czasu rzeczywistych zmian w zarządzaniu. Ja osobiście czekam na wynik ogłoszonego konkursu. Jeśli obecna dyrektor zostanie na stanowisku, jestem zdecydowana zmienić pracę.