„Nie ważne jak zaczynasz współpracę z salonem, ważne jak właściciel ją kończy” - to min usłyszałam na rozmowie o pracę z ust szefowej.
Poza mniejszymi bądź większymi nie spójnościami, które wyszły w trakcie pracy , po odebraniu wypłaty i rozmowie z szefową…mijaja 2 dni , przychodzę normalnie rano do pracy i zostaje na wejściu poinformowana, „przyjechałam Ci podziękować” /…/ - tak zostałam zwolniona z dnia na dzień.
Powód „bo szukam pracy na portalu, a to oznacza że jestem nie wiarygodna”
Winny się tłumaczy?- nie, ja zapytałam tylko o podwyżkę , gdyż widziałam ogłoszenie szefowej z większą stawką niż ta co ja otrzymałam.
Zostałam zwolniona i bez zarysu nowej pracy , nagle.
Pracowałam 1,5 miesiąca w okresie świąteczni-noworocznym. Czyli full grafiki i wszystkie ręce na pokład.
Wiecie co wtedy przyjęłam to z uśmiechem.
Minęły 2/3 dni i czuję rozczarowanie i zażenowanie. Nie traktuje się ludzi jak (usunięte przez administratora)
Zostałam wykorzystana. I (usunięte przez administratora)
Ok, ja znajdę pace.
Może moja historia uświadomi klientki i nowych pracowników , że ludzie nie są leniwi i że mają chęć pracować - bo tak się mawia o osobach , które szybko rotują w salonie.
Szanujmy się.
Każdy ma uczucia. Rodzinę i swoje zobowiązania.
Mam wsparcie bliskich, ale są momenty że mam smutek i nienawidzę tej branży, a mimo to kocham kobiety i ich piękno.
Jestem kobieta z wieloletnim doświadczeniem w branży.