Mój proces rekrutacji w firmie dobiegł końca, niestety bez szczęśliwego zakończenia. Zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną - praca w charakterze rejestratorki. Rozmowa przeprowadzona w miłej i merytorycznej atmosferze, na której zobrazowano mi wstępne warunki zatrudnienia i wynagrodzenia, a także pytano o moją dyspozycyjność. Zagwarantowano mi kontakt zwrotny w przypadku zainteresowania, który pojawił się bardzo szybko. Z ustaleń z rozmowy wynikało, iż mam przyjść i zapoznać się ze stanowiskiem pracy, po czym dać znać, czy zainteresowanie rozpoczęciem pracy podtrzymuję. Przyszłam, ze stanowiskiem się zapoznałam i będąc przekonana, iż proces rekrutacji dobiegł końca, zapytałam rejestratorki, która mnie szkoliła, jaki jest dalszy tok działania. Tutaj czekała na mnie pierwsza przykra niespodzianka, ponieważ dowiedziałam się, iż nie zostanę zatrudniona od razu, a dopóki nie nauczę się powiązanych ze stanowiskiem obowiązków. Okazało się, iż mam przychodzić tak długo (czas nieokreślony) aż się wdrożę i zostanie podjęta decyzja, że pracę mogę rozpocząć. Cały proces szkoleniowy jest oczywiście nieodpłatny, a termin potencjalnego zatrudnienia bliżej nieznany. Konkretnie mnie zamurowało, ponieważ dotychczas żyłam w przekonaniu, iż funkcję wdrożeniową pełni zatrudnienie na okres próbny, a działania tego rodzaju są zwyczajnie nielegalne. Praca na rejestracji była jednak dla mnie zachęcająca, ponieważ mam doświadczenie i bardzo tę specyfikę pracy lubię, dlatego skontaktowałam się nazajutrz, by poinformować, że zainteresowana jestem, natomiast potrzebuję deklaracji w dniu dzisiejszym kiedy zostanę zatrudniona, ponieważ muszę uregulować sytuację z obecnym pracodawcą. Pani dyrektor wysłuchała mnie z udawanym zrozumieniem po czym stwierdziła, że właściwie to skoro od początku nie wykazuje zainteresowania (?!) to współpraca nie ma sensu i zakończyła ze mną rozmowę. Nie polecam tracić czasu na rozmowy, z których nic konkretnego nie wynika, ponieważ koniec końców okazuje się, że ustalenia są niekompletne i zwyczajnie przekłamane. Psuć rynku wspierając nielegalne działanie takie jak darmowe szkolenia pracownicze również nie polecam. Szanujmy siebie i swój czas.