Opinia szczera do bólu.. dokładnie do bólu. Badanie kolonoskopii .Przyjęcie na oddział chirurgii przez SOR. w niedzielę 16 lipca . Przebiegło sprawnie ,chociaż wejście całkowicie nie przystosowane dla osób z niepełnosprawnością. Pani doktor rzeczowa i miła. Sala 6 osobowa , na sali cztery osoby. Personel medyczny niższego stopnia bardzo miły .Podany preparat przeczyszczający ,,niesmaczny, , 2 litry , , nie zadziałał ,wywołał okropny ból i wzdęcie ,reakcja personelu medycznego średniego stopnia RZADNA !!! Pani pielęgniarka, rozkłada ręce,, ja tu nic nie poradzę.. ja zwijam się z bólu , proszę o tabletkę ,chociaż ,Nospę, ,,Pani doktor ma operację i jak skończy to do Pana przyjdzie,, po 20 min. interwencja pacjenta z łóżka obok ( bardzo dziękuję Panie Antoni) ,,Proszę wezwać lekarza z innego oddziału chyba jest w tym szpitalu jakiś lekarz , nie widzi Pani że pacjent cierpi !!!,, . to na jego STANOWCZĄ prośbę przyszedł lekarz z oddziału wewnętrznego ,(dziękuję Panie doktorze) otrzymałem kroplówkę i zastrzyk.... po 15 minutach bul miną. Otrzymałem wlewkę .W łazience czekam na wypróżnienie - 5,10 ,20 min i zero efektu, poszedłem spać. Około 2 godz. w nocy przyszła kolejna Pani pielęgniarka z pytaniem o wypróżnienie (którego oczywiście nie było),,To zaraz podamy jeszcze raz to samo,, Absolutnie nie miałem zamiaru przejść przez to jeszcze raz ! Posiłkowałem się własnymi lekami (czopek Dulcobis )po 20 min. nastąpiło wypróżnienie. Rano podano drugi inny preparat (już tylko 1 litr) ..... nie zadziałał tak jak powinien .Tak nie przygotowany do badania odbyłem wizytę u gastrologa. Tu odbyło się badanie już w miłej atmosferze .Wynika badania ,,Niekompletne,, Z tym wynikiem zostałem wypisany ze szpitala. Strata nerwów ,zdrowia i pieniędzy . Co jest ważne , jestem w domu od kilkunastu godzin i tu dopiero preparat działa !.