Ponad rok temu został zamówiony dla mnie kalendarz. Niestety do tej pory do mnie nie dotarł, a osoba zamawiająca go nie otrzymała zwrotu pieniędzy.
Przesyłka została opłacona, adres do wysyłki podany.
Gdy dopomniałam się o należność i na stronie funkcji "Westy do Adopcji" (Facebook) napisałam, że nie otrzymałam kalendarza, pani z funkcji umiała tylko mnie obrazić, poniżyć i znieważyć, pisząc, że robię publicznie "gównoburzę". Domagała się w przeprosin ode mnie oraz usunięcia wpisów ("a teraz czekamy na magiczne słowo i usunięcia tych komentarzy oraz zastanowienia się kto tu zawinił...").
Wszystkie wiadomości były pisane do mnie w podobnym (jak wyżej), aroganckim tonie.
Jedyną rzeczą, którą potrafiła zrobić wyżej wspomina pani było usunięcie komentarzy i zablokowanie mnie, gdzie tylko się dało????