Niestety nie mogę polecić porodu w tym szpitalu. Sale prywatne znajdują się za oddziałem patologii ciąży, co wiąże się z ograniczeniami – nie można spacerować z dzieckiem poza pokojem, ponieważ, jak tłumaczy personel, mogłoby to sprawić przykrość innym pacjentkom.
Na oddziale patologii ciąży spotkałam się w dużej mierze z nieprzyjemnym, opryskliwym i mało empatycznym personelem. Zdarzały się również niestosowne komentarze dotyczące wyglądu i kondycji kobiety w ciąży, sugerujące w nieodpowiedni sposób przebieg porodu. Na szczęście była tam jedna pielęgniarka z prawdziwym powołaniem i sercem do pacjentów. Na szczególne uznanie zasługuje również dr Lipa, którego podejście było profesjonalne i pełne szacunku.
Jeśli chodzi o sam poród – niestety zabrakło wsparcia ze strony położnej prowadzącej. W momencie mojego załamania usłyszałam w nieprzyjemnym tonie: „Cóż, trudno – urodzić i tak musisz”. Było to dla mnie bardzo przykre doświadczenie. Studentka obecna przy porodzie wykazała więcej zaangażowania i empatii. Zaznaczę jednak, że nie wszystkie położne były takie – część personelu zachowywała się właściwie.
Na oddziale poporodowym, szczególnie w salach prywatnych, miałam poczucie braku odpowiedniej opieki. Personel zapominał o podawaniu leków, brakowało pomocy przy dziecku oraz wsparcia przy rozpoczęciu laktacji. Podczas obchodów zdarzały się również nieprzyjemne komentarze ze strony niektórych lekarek.
Przed wypisem pacjentka otrzymuje materiały informacyjne, jednak wiele z zawartych w nich tematów nie zostało wcześniej omówionych przez personel. Trudno mi ocenić, jak wygląda opieka na salach ogólnych, ale w przypadku sali płatnej oczekiwałabym znacznie wyższego standardu – zwłaszcza biorąc pod uwagę poniesione koszty.
Dodatkowo stan łóżek dla kobiet po porodzie pozostawia wiele do życzenia – ich standard przypomina czasy PRL. Płatne łóżko dla partnera to w praktyce wąska, skrzypiąca dostawka, na której trudno odpocząć bez budzenia dziecka.
Podsumowując – moje doświadczenie było rozczarowujące i nie polecam tego miejsca.