anonim - 2011-09-07 21:26:53
anonim - 2011-09-05 12:09:06
jak czytam te wszystlie komentarze to az mi sie smiac chce. pracowalem w barway poltora roku caly 2010 i do czerwca 2011. pracowalem na polu i na hali i nie wiem co tam bylo takiego ciezkiego. w polsce pracowalem w paru zakladach 2 a nawet 3 razy ciezej za marne 1300zl. podejrzewam ze pisali to sami maminsynkowie a wierzcie mi takich tam nie brakowalo. bardzo milo wspominam caly ten czas poznalem duzo ciekawych ludzi z ktorymi mam kontakt do dzis.
Też pracowałem w barwey, jedyne co dobrze wspominam to wypady do ely i miast wokół , a tam to syf jak napisali wyżej , picie cpania, walenie sranie nie do kibli tylko na kible zyganie, jak np były alarmy przeciwpożarowe to debile (pracownicy) zjarani tutejszym gównem rzucali w ludzi petardami, Było straszenie ganianie z nożami (litwincy) i taki np pan mieszkający w pokoju 2b albo 2 a kto był ten wie o kim pisze , [usunięte przez moderatora] jak ich mało jak sie popił ganiał z noże za każdym, praca na polu w miare do przeżycia ja nie narzekałem u kebaba , pokoje tragedia syf brud i smród a byłem w sezonie 2011 co tutaj mogę jeszcze naskrobać , w biurze traktowali cie jak gniota do wyciśnięcia, a co do pracy na halach tez pracowałem idzie to robic od tych hal obok hostelu po march nie narzekałem na zarobki i na ekipe z jaką dane mi było pracować, ale co do innych aspektów to mam dużo do napisania od krzywych akcji w weekendy jak się tłukli, , chlali srali i zygali po schodach itp jak kolega był w sezonie 2011 to pamieta takiego co cały czas walił i wywalili go :P za chlanie w ogóle tragedia i tyle posłuchajcie i nie wybierajcie się tam bo szkoda kasy na wyjazd, stresu i tego co tam zobaczycie kosztem tego ze poznacie kilka osób nie warto sie wybierać aby praca była badz nie było jej wcale bo i takie tam widziałem przypadki ze jedni mili prace drudzy offy
Też pracowałem w barwey, jedyne co dobrze wspominam to wypady do ely i miast wokół , a tam to syf jak napisali wyżej , picie cpania, walenie sranie nie do kibli tylko na kible zyganie, jak np były alarmy przeciwpożarowe to [usunięte przez moderatora](pracownicy) zjarani tutejszym gównem rzucali w ludzi petardami, Było straszenie ganianie z nożami (litwincy) i taki np pan mieszkający w pokoju 2b albo 2 a kto był ten wie o kim pisze , [usunięte przez moderatora] jak ich mało jak sie popił ganiał z noże za każdym, praca na polu w miare do przeżycia ja nie narzekałem u kebaba , pokoje tragedia syf brud i smród a byłem w sezonie 2011 co tutaj mogę jeszcze naskrobać , w biurze traktowali cie jak gniota do wyciśnięcia, a co do pracy na halach tez pracowałem idzie to robic od tych hal obok hostelu po march nie narzekałem na zarobki i na ekipe z jaką dane mi było pracować, ale co do innych aspektów to mam dużo do napisania od krzywych akcji w weekendy jak się tłukli, , chlali srali i zygali po schodach itp jak kolega był w sezonie 2011 to pamieta takiego co cały czas walił i wywalili go :P za chlanie w ogóle tragedia i tyle posłuchajcie i nie wybierajcie się tam bo szkoda kasy na wyjazd, stresu i tego co tam zobaczycie kosztem tego ze poznacie kilka osób nie warto sie wybierać aby praca była badz nie było jej wcale bo i takie tam widziałem przypadki ze jedni mili prace drudzy offy