STANOWCZE NIE JEŻELI CHODZI O KATEGORIE A. Zanim Pan Bartosz Butrym zapisał mnie na kurs stwierdził, że sama muszę się nauczyć jeździć, bo na swój motor nie wpuści osoby, która nigdy nie jeździła. Jak już rozpoczęłam kurs, to zaczęły się problemy, o których wcześniej nie było mowy. Pan Bartosz narzuca swoje godziny jazd, nie patrzy na to, że kursant ma też swoje życie , obowiązki i pracę - jazdy tylko po 2 godziny (ani krócej ani dłużej). Jeden instruktor, który dorabia po godzinach swojej głównej pracy – czyli jazda dopiero o godzinie 16. Brak możliwości jazdy w weekendy (rozumiem , że jest potrzeba wolnego na odpoczynek, ale kursanci tez pracują w tygodniu). Brak możliwości umówienia się z jazdy na jazdę, trzeba czekać, aż pan Bartosz zadzwoni i powie, że dziś możemy jeździć za 2 godziny. Często mówi, że zadzwoni w celu umówienia następnej jazdy, lecz ten fakt nie następuje. Sama musiałam wielokrotnie dzwonić , gdyż był tak zapracowany, że nie odbierał i nie oddzwaniał. Takie przepychanki trwały nawet po kilka dni. Kiedy chciałam uwolnić swój nr PKK i zmienić szkołę, próbował mnie zastraszać. Dodam, że do wybrania szkoły pana Butryma skłoniły mnie dobre opinie w Internecie i polecenia znajomych. Niestety bardzo się zawiodłam i nie polecam tej szkoły.