Witam wszystkich, którzy chcą podjąć się pracy na stacji u "Osła" w Grądach Podmiejskich. (usunięte przez administratora) na kasę, pracownik obsługi dystrybutorów ciągle poszukiwany. Praca bez umowy, ciągłe odcinanie wypłaty, ciągle brakuje mu pieniędzy. Mówi do pracowników, że szabrują po nocach, wkręca że gazu brakuje. Jak przywozi butle: wymienia 4 butle, a wymaga zapłacić za 6 butli. Na zwolnienie od lekarza mówi, żeby ten ktoś wsadził sobie je w (usunięte przez administratora) Osioł nie płaci za nie, ale i tak potrąca z wypłaty, robi z pracownika (usunięte przez administratora) Naprawdę to ZUS płaci, a on nie ma nic do tego. Odcina pieniądze za wszystko, nawet za użytkowanie ekspresu do kawy. Z 3800 zł na czarno wychodzi jakieś 2500 zł. Taka jest prawda o pracy na Stacji Paliw w Grądach Podmiejskich. Właściciel stacji idzie po trupach do celu. Najprawdopodobniej ma coś z głową nie tak.