Byłem u nich na stażu parę lat temu i miło tego nie wspominam. Koleś do klientów może był miły, ale dla pracowników różnie - zależy, jak mu odwaliło. To jest taki typ człowieka, który na umowę proponuje Ci 2000 zł ( i to jeszcze brutto) i każe Ci się cieszyć, że u niego pracujesz. Całe szczęście, że sam wykopał sobie pod sobą dołek i się zaorał w brzeskim UP ;) Być może wreszcie się na nim poznali. Jak nie dostawał stażystów, to brał sobie praktykantów ze szkoły ;) Co? Nie muszę płacić, a robota się robi ;) Drugi raz już bym tam roboty nie szukał, ani na staż nie poszedł, bo szkoda nerwów i czasu ;)