Pan Adam Mróz jest przemądrzały, ale myśleliśmy z mężem, że jeżeli jest specjalistą w swoim fachu to może tak to wyglądać. Byliśmy u niego w stolarni kilkakrotnie, mieliśmy do niego godzinę drogi, ale przeboleliśmy, bo jeżeli ma to wpłynąć na efekt końcowy to ok. Robił nam z projektu cały dom i robił to na ślepo, bo w pewnym momencie nie przewidział, że pojawiły się np gniazdka, a on z projektu zrobił szafkę rtv, po czym okazało się, że ta nachodzi na gniazdka (oczywiście stwierdził, że to wina projektantki, a nie tego, że nie wymierzył nawet szafki tam gdzie ma być mocowana, tylko ślepo zerżnął wszystko z projektu i hit!!! Zamontował tą szafkę na gniazdkach!!!!) ogólnie to co pan Adam obiecuję wam na początku i to na co umawiacie się z nim, nijak ma się do dalszej części współpracy. A ta zaczęła się psuć w momencie kiedy zaczął montaż w naszym domu…to był jeden wielki koszmar, a przepychanki z nim trwały 3 miesiące…Rozpoczynając od tego, że położył nam dębowe schody o kompletnie innym odcieniu niż się umawialiśmy, co skutkowało tym, że wracał je poprawiać 3 razy!!! I ile było gadania i poniżania nas, że co my wymyślamy, co to ma być. Przy tych poprawkach pobrudzili nam listwy przypodłogowe i ściany, dlatego musieliśmy po nich malować klatkę schodową od nowa. Tyle ile było niedociągnięć nawet nie chce mi się wymieniać, najlepsze jest to, że pan Adam obiecuję ci, że coś będzie zrobione, przyjeżdżasz, a to nadal jest jak było…to nie jest tani stolarz, ani dobry, chrońcie się od takiego fachowcy!!! Nikomu nie polecam współpracy z tym panem!!! Tyle ile nerwów nam zepsuł, popamiętamy go do końca życia, nigdy nie wróciłby zrobić ostatecznych poprawek gdyby nie to, że mieliśmy mu zapłacić.