Blue09.03.2020 17:17
Inne
Witam. Pracowałam tam kilka miesięcy i… nabawiłam się depresji. Starsza nabotoksowana pani na siłę zgrywającą młódkę w nieprzyzwoitych "kreacjach" zachowuje się w sposób podły i arogancki. Jest osobą niesłowną i fałszywą oraz poniżającą ludzi. Na jednym i tym samym stanowisku z tym samym zakresem obowiązków są zatrudnione np. 4 osoby i każda z nich ma inną pensję niezależnie od doświadczenia i wykształcenia. Ktoś pracujący dłużej może zarabiać bez problemu mniej od osoby nowej, bo jest to uwarunkowane poziomem akceptacji jaką obdarza nas starsza pani bądź zapotrzebowaniem w danym momencie na wypełnienie braków pracowników wówczas zapłaci więcej byleby tylko ktokolwiek chciał przyjść pracować, ponieważ bardzo wiele osób rezygnuje. Przez moje kilka miesięcy pracy przewinęło się sporo ludzi, ponieważ nie każdy da sobą pomiatać co u tej kobiety jest na porządku dziennym. Wypłaty dostajesz zależnie od kaprysu starszej pani często też gdy przychodzi się rozliczyć słyszymy, że „nie ma tyle pieniędzy dziś by dać całość, ale może dać zaliczkę” na sześć wypłat tylko raz miałam wypłatę bez zaliczek i w terminie. O nieuczciwości w kwestii zawarcia umowy szkoda nawet pisać… przychodzisz na 170 godzin, ale oficjalnie dokumenty podpisujesz co miesiąc, że byłaś tam np. 15 godzin w całym miesiącu. Zabieg ma na celu zmniejszenie opłat ZUS jakie za pracownika ponosi pracodawca i jest to zwykle (usunięte przez administratora) oczywiście jedno z wielu w tej firmie… finalnie po rezygnacji z pracy zdecydowałam się na wizyty u psychologa, ponieważ po kilku miesiącach stałego mobbingu stałam się wrakiem człowieka. Nie polecam pracy w tym miejscu do dziś gdy tylko przypomnę sobie głos tej starszej wytrząsającej się nade mną kobiety drącej się, że np. Zbyt wolno pakuje paczki lub podczas obsługi szefowa wtrąca się w rozmowę i dostaje na środku sklepu pretensje, że nie wcisnęłam jeszcze 10 dodkowych rzeczy do stroju klientom, z którymi prowadzę rozmowę i nie skończyłam obsługiwać od razu mam mdłości. Kilkukrotnie klienci po byciu świadkami takiej sytuacji i oddalenia się szefowej z miejsca współczuli mi i pocieszali abym się nie przejmowała komentując, że to chora kobieta i żadne pieniądze nie wynagradzają takiego traktowania. Były też osoby, które stawały w obronie pracowników wręcz wdając się w dyskusję z właścicielką. Starsza pani nie przepada również za dziećmi niby firma zabawowa, ale gdy tylko dzieci będące w sklepie z rodzicami znajdą coś dla siebie i po prostu cieszą się z tego, co sobie wypatrzyli szefowa potrafi podejść wyrwać im to z rąk mówiąc, że ją boli głowa i nie życzy sobie hałasów, bo tu się pracuje. Ogólnie sklep jest przestarzały i niedoinwestowany, wyposażenie pamięta lata 90. Z kranu leci lodowata woda, a zimą ogrzewanie jest ustawione na minimum przez co pracujące osoby ubierają się na cebulkę lub poruszają sie po firmie w kurtkach. Podczas sezonu gdy obroty firmy są maksymalne a pracownicy dają z siebie 200% zaczynając z halloween i kończąc wraz z karnawałem nie ma co liczyć na premię lub po prostu słowo "dziekuje że daliście radę" gdy jest już po wszystkim i firma nabiera spokojniejszego tempa a emocje opadają. Często po sezonie następuje w podzięce redukcja etatu i są zwolnienia z powodu braku zapotrzebowania na wiecej pracownikow na tym samym stanowisku. Dla starszej pani liczy się tylko stan konta który ma dzięki swoim pracownikom właśnie co nie jest absolutnie doceniane natomiast kodeks pracy jest w tym miejscu tylko mitem. Jest to zdecydowanie jedna z najgorszych firm oferujących zatrudnienie.