Dzisiaj miałam nieprzyjemną sytuację w tej przychodni . Chodzimy do logopedy na NFZ natomiast zazwyczaj jest poślizg przynajmniej na czas wizyty jednego dziecka pomimo zapisywania się na konkretną godzinę . Dzieci w poczekalni w przeróżnym wieku głównie przedszkolnym zaczęły się śmiać i gonić po korytarzu . Wyszła właścicielka Przychodni „ przynajmniej tak się przedstawiła” . Nakrzyczała na dzieci od 2 do 5 lat że dewastują jej przychodnie biegając po niej a ona tu pracuje i. IE może się skupić . Zaczeła straszyć policja za skandaliczne zachowanie . Podnosiła od samego początku głos oczywiście dając przykład wszystkim jak należy się poprawnie zachowywać . Z góry założyła że jest ważniejsza od pacjentów bo dorobiła się przychodni nie wiedząc na jakich stanowiskach pracuje reszta rodziców oraz stwierdziła że trzeba było się uczyć to też byśmy tak siedzieli jak ona . Bo przecież do tego dążę żeby wolne wieczory spędzać w pracy.