Stanowczo nie polecam. Warunki pracy są okropne, siedzi się w zimnie niczym w piwnicy w biurze bez okien lub tyra na zimnym magazynie. Firma rodzinna ze specjalnym traktowaniem rodziny i osób pracujących ponad 15 lat. Resztę pracowników traktują lekceważąco. Mobbing na porządku dziennym, któremu wszyscy pracownicy przyklaskują. Każdy buntuje przeciwko każdemu, a później odwracają wzrok. Brak podstawowych programów komputerowych (dział sprzedaży ma do dyspozycji notatnik w komputerze lub kartki papieru), stare sprzęty (komputery, drukarki, sprzęt w kuchni) i przestarzały system zarządzania. Kierownicy nie mają żadnych podstaw by nimi być. Oczywiście są to sami mężczyźni (kobietom takie stanowisko się nie należy- to słowa wieloletniej pracownicy) brak działu HR sprawia że każda próba zgłoszenia problemu rozbija się o mobbingujacych kierowników lub dyrektora który nie ma żadnej siły przebicia. W pracy wszystko jest podporządkowane jednej osobie, która nie jest dyrektorem a tak się zachowuje. Wszyscy wiedzą, wszyscy mają z tym problem, jednak nikt tego nie przyznaje bo prezesowi jest wygodnie kiedy nie musi się niczym zajmować. Możliwość rozwoju? Żadna. Miła atmosfera? Chyba tylko na okresie próbnym- potem poprzeczka zawieszona tak by tylko jedna osoba mogła wychodzić na „bohatera” firmy (sam tworzy problemy i zamieszanie by udawać że jest niezastąpiony) Benefity? Najtańsza kawa i herbata, ledwo działający piec, który co zimę ma awarię. Na przerwę 30 minutową jedni mogą wychodzić o ustalonej przez siebie godzinie (jest to sztywna godzina, która deklaruje się na początku pracy) inni natomiast wychodzą na 2 przerwy po 30 minut. Dział sprzedaży osiąga rekordy tylko w grach na telefonie i dzierganiu na drutach. I to niestety nie jest żart. Dział zakupu musi wykonywać polecenia kierownika, które często nie mają większego sensu (liczenie na magazynie, mroźni i tabele które nigdy później nie są użyte lub potrzebne są po takim czasie, że należy powtórnie zrobić je od początku)
Ludzie są oburzeni kiedy muszą wykonywać swoją pracę i kiedy ich o to prosisz musisz uważać jaki mają dzień i humor - inaczej możesz rozpętać wojnę. Braki towaru na magazynie to standard. Jak do tego dochodzi? Od tylu lat nikt tego nie odkrył. Nawet mimo kamer.
Nie polecam pracy w tak toksycznej atmosferze nikomu.