noname19.02.2026 09:17
Były pracownik
Pracowałam w tej firmie przez pewien czas. Nie będę podawać stanowiska, bo zależy mi na zachowaniu prywatności, ale moje doświadczenie dotyczy działu sprzedaży.
Atmosfera pracy była dla mnie bardzo trudna. Nacisk na wyniki sprzedażowe był ogromny, niezależnie od sezonowości branży. Oczekiwania finansowe wobec handlowców były – w mojej ocenie – nierealistyczne, szczególnie poza sezonem. Premie sprzedażowe w praktyce okazywały się bardzo trudne do osiągnięcia, nawet przy wysokim obrocie.
W komunikacji ze strony przełożonych zdarzały się komentarze podważające kompetencje pracownika. Jedno ze zdań, które zapamiętałam, brzmiało w stylu: „z takimi wynikami nic w życiu Pan/Pani nie osiągnie”. Tego typu komunikaty wpływają demotywująco i budują presję, która z czasem staje się obciążająca psychicznie.
W ogłoszeniu wspomina się o samochodzie służbowym – faktycznie jest on dostępny, ale wyłącznie do wyjazdów do klientów i po zakończeniu dnia należy go odstawić na teren firmy. Warto doprecyzować to na etapie rekrutacji, aby uniknąć rozczarowania.
Jeśli chodzi o „obsługę połączeń przychodzących” – w praktyce większość kontaktów trzeba samodzielnie wygenerować poprzez cold calling i budowanie własnej bazy. Telefonów „z rynku” jest niewiele – głównie trafiają na sekretariat. To oznacza, że sprzedaż opiera się niemal wyłącznie na aktywnym pozyskiwaniu klientów.
Moment odejścia z pracy również był dla mnie trudny – decyzja spotkała się z wyraźnym niezadowoleniem ze strony zarządu, co dodatkowo potwierdziło, że nie był to dla mnie odpowiedni kierunek zawodowy.
Podsumowując: jeśli ktoś dobrze odnajduje się w bardzo wysokiej presji sprzedażowej i bezpośrednim stylu zarządzania – może się tam sprawdzić. Ja jednak nie wspominam tej współpracy dobrze i psychicznie było to dla mnie zbyt obciążające doświadczenie.