Były pracownik02.01.2026 15:51
Były pracownik
Firma jest w dużym stopniu szkodliwa dla pracowników. Codzienna praca wiąże się z ciągłym stresem, ogromnym tempem oraz nierealnymi wymaganiami narzucanymi przez prezesa. Oczekuje się, że po miesiącu pracy pracownik będzie rozumiał wszystko, co dzieje się w każdym produkcie firmy, często bez odpowiedniego wdrożenia. W zespole panuje atmosfera wyścigu szczurów, co dodatkowo pogarsza komfort pracy.
Praca bardzo często odbywa się nad produktami tworzonymi bez jasno określonego pomysłu. Brakuje mockupów, dokumentacji czy spójnej wizji — pracownik sam musi wymyślać rozwiązania, które następnie są wielokrotnie zmieniane lub porzucane, co prowadzi do frustracji i marnowania czasu. Decyzje podejmowane są chaotycznie i bez planu.
Jako pierwsza firma na start może być to jakieś rozwiązanie — trzeba jednak mieć świadomość, że jest to bardzo obciążające psychicznie i należy być na to przygotowanym. Z pewnością można nauczyć się wielu nowych technologii, jednak w praktyce oprogramowanie tworzone jest w pośpiechu, przez co nie zawsze jest poprawne, a terminy realizacji są często nierealne.
Podczas mojej pracy komunikacja w zespole praktycznie nie istniała. Zarząd konsekwentnie przerzucał odpowiedzialność za problemy na pracowników na najniższych stanowiskach, zamiast brać ją na siebie, co sprawiało wrażenie chronienia własnych interesów kosztem zespołu.
Firma chętnie przedstawia się jako „młody i dynamiczny zespół”, jednak w rzeczywistości jest to głównie efekt dużej rotacji pracowników. Wiele osób odchodzi z powodu słabego traktowania, presji oraz braku wsparcia ze strony przełożonych.