Piszę tę opinię jako była pracownica produkcji w Dogs Plate sprzed około dwóch lat. Po czasie, przez znajomości, mój chłopak trafił do tej firmy na stanowisko magazyniera i niestety jego doświadczenia tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że w tej firmie niewiele się zmieniło.
Sposób traktowania pracowników pozostawia wiele do życzenia. Na „górze” dużo mówi się o relacjach, komunikacji i szacunku do pracowników, ale w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Gdy pojawiają się problemy lub pytania, trudno uzyskać konkretne informacje od przełożonych – wszystko jest bardzo niejasne, a pracownik często zostaje z problemem sam. Kiedy naprawdę trzeba coś wyjaśnić, nagle nikt nic nie wie i nikt nie chce nic przekazać.
Mój chłopak pracował tam około półtora miesiąca jako magazynier. Został zwolniony pod pretekstem rzekomych pomyłek w zamówieniach. Kiedy poprosił o wgląd w te błędy, żeby móc się do nich odnieść, nagle okazało się, że „nie mają prawa” mu tego pokazać. Sytuacja była bardzo dziwna i wyglądało to raczej na szukanie powodu niż realny problem.
Najbardziej nie w porządku było jednak to, że został zwolniony praktycznie z dnia na dzień. Jeśli firma wcześniej planowała taką decyzję, to tym bardziej niepoważne jest zostawienie pracownika nagle bez pracy i bez możliwości przygotowania się na utratę dochodu. To bardzo niesprawiedliwe wobec człowieka, który przychodzi do pracy i liczy na stabilność zatrudnienia.
Z informacji, które później do nas dotarły, wynikało, że na to stanowisko miał przyjść znajomy kogoś z zarządu i trzeba było po prostu zrobić miejsce. Jeśli to prawda, to jest to bardzo słabe podejście do pracownika.
Dodatkowo wynagrodzenie nie jest wysokie, a atmosfera mocno wpływa na psychikę ludzi z magazynu i produkcji. Wielu pracowników poważnie myśli o odejściu, co pewnie też tłumaczy dużą rotację w tej firmie.
Piszę to też jako ostrzeżenie dla innych – warto dokładnie zastanowić się nad pracą w tym miejscu.