Firma która zapowiadała się świetnie kończy masowymi zwolnieniami. Niestety Janusz właściciel zachłysnął się sukcesem i nie przygotował na to co będzie jak odwróci się moneta. Skończyła się pandemia i klienci zaczeli odchodzić, ot cała filozofia. Tworzenie na nowo tego samego systemu przez wiele lat bo ma się taki kaprys, brak pomysłu jak to sprzedać, opakowanie tych samych problemów w nowy wygląd. Nie wiem ile jest firm tworzących obecnie system od zera do perfekcji zanim zaczną go sprzedawać, ale taka jest Caspio, a na pewno taki jest pomysł właściciela. Notabene właściciel cały czas ze wszystkiego jest niezadowolony i jest wąskim gardłem całej struktury, bo wszystko musi przez niego przejść i być zaakceptowane. A nawet jak będzie dokładnie tak wykonane to i tak będzie źle i wina będzie wszystkich naokoło. Tak się robi biznes w USA: zatrudniając ludzi z biedniejszych części Europy.
Fale zwolnień to norma. Aż dziw bierze że ludzie dalej się trzymają tego statku i nie szukają czegoś innego. Jak już ktoś zostanie zwolniony to z dnia na dzień się o tym dowiaduje i potem od razu odbiera mu się jakikolwiek dostęp. Nie ma szans pożegnać się z innymi. Kadry w pożegnalnym mailu robią obiecanki które oczywiśćie nie mają żadnego odzwierciedlenia. A nawet odwracają kota ogonem jacy to oni nie są biedni jak ktoś się o coś ich zapyta lub upomni. I w tym momencie już nikt nie odpisze na wiadomość co się dzieje z akcjami firmy które pracownik dostaje jako nagrody. Po co odpowiadać na takiego maila, jak podobno po 1 miesiącu takie akcje przepadają, czytaj zostają zwrócone firmie, a Ty zostajesz z niczym. Chociaż nawet jest opcja by je wykupić, ale po co komu dawać taką możliwość, jak problem może się sam rozwiązać, wystarczy go przemilczeć. Nie ważne że ktoś liczył na akcje i się bardziej starał. Oj tam oj tam, lepiej o tym nie mówić.
Zawsze na koniec dobrze zrobić impreze firmową, pouśmiechać się, poobiecywać że będzie lepiej i bajo. Ważne że hajs się zgadza, ale jedynie właściciela i udziałowców.
Na plus jedynie atmosfera wewnątrz zespołów. Ludzie w zespołach inżynierskich są bardzo w porządku. Chyba to jest wypadkową tego że ludzie tam zostają.