Do największych plusów firmy zaliczam ciekawe projekty, współpracę z globalnymi klientami oraz pracę w 100% zdalną.
Największym problemem okazała się jednak struktura organizacyjna. W niektórych obszarach funkcjonują zespoły jednoosobowe, składające się wyłącznie z pracownika i bezpośredniego przełożonego. W praktyce oznacza to bardzo ograniczone możliwości uzyskania wsparcia lub obiektywnej oceny sytuacji, gdy pojawiają się problemy we współpracy z menedżerem.
Na podstawie moich doświadczeń we współpracy z bezpośrednią przełożoną uważam, że sposób zarządzania zespołem nie sprzyjał partnerskiej współpracy. Relacja z przełożoną opierała się przede wszystkim na wydawaniu poleceń, bez partnerskiego podejścia i wzajemnego zaufania. Zamiast czuć się specjalistką odpowiedzialną za swoje projekty, miałam poczucie pełnienia roli asystenckiej.
Doświadczałam mikrozarządzania, ciągłej kontroli kalendarza oraz ograniczonej samodzielności w podejmowaniu decyzji. Osobom, które cenią autonomię, odpowiedzialność za własne projekty i możliwość rozwoju zawodowego, trudno będzie odnaleźć się w takim środowisku.
Z mojego doświadczenia wynika również, że nadgodziny były wpisane w codzienną pracę. Jednocześnie każda nadgodzina wymagała szczegółowego uzasadnienia i akceptacji przełożonej.
Moim zdaniem firma może nie spełnić oczekiwań osób, które szukają miejsca z jasno określoną ścieżką rozwoju, dobrej kultury pracy oraz szacunku w relacjach z pracownikami. Szkoda, ponieważ projekty i klienci są naprawdę bardzo ciekawe.