Wysłałem do Sphera CV i dostałem autoreject. Myślę: ok, firmy niestety używają AI w tak beznadziejny sposób i odsyłają pasujących kandydatów. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy 2 miesiące później odezwała się do mnie rekruterka na priv na LinkedInie, że mam imponujące CV i czy nie byłbym zainteresowany rozmową. Już pomijam fakt, że nawet nie sprawdzają w takim razie CV kandydatów, bo wiele się w te dwa miesiące nie zmieniło. Pomijam też fakt, że nie chciało jej się nawet sprawdzić, czy przypadkiem nie składałem już do nich papierów.
Poinformowałem ją, że już mnie przecież odrzucili, co zbyła informacją, że dopiero przejmuje proces, i ponowiła pytanie, czy nie chcę porozmawiać. Odpowiedziałem, że chętnie, na co uraczyła mnie ciszą i nawet nie wyświetliła wiadomości.
Marnowanie czasu, poziom rekruterów zerowy