Strategiczni to firma, o której trudno wydać jednoznaczną opinię, bo doświadczenia pracowników mogą być bardzo różne. Mam wrażenie, że sposób traktowania poszczególnych osób bywa mocno zależny od relacji z przełożonym. Dla jednych nawet najmniejszy błąd może urosnąć do rangi poważnego problemu, podczas gdy inni mogą pozwolić sobie na znacznie więcej bez widocznych konsekwencji.
Jeżeli chodzi o samą pracę – projektów jest dużo. Zazwyczaj nie są to bardzo zaawansowane czy wysokobudżetowe realizacje, ale ich liczba skutecznie wypełnia czas. Panuje duża presja na szybkość wykonywania zadań i rentowność projektów. Problem pojawia się wtedy, gdy usługi sprzedane klientowi nie odpowiadają temu, co specjaliści są w stanie realnie zrealizować w ramach ustalonego budżetu. Na etapie ofertowania ich zdanie nie zawsze jest brane pod uwagę, a później pojawia się presja, żeby dowieźć zakres, który od początku był trudny do wykonania. W efekcie konflikty pojawiają się czasami zarówno na linii specjalista - klient, jak i specjalista - zarząd.
Z tym się naturalnie wiąże duży nacisk na wykorzystanie AI i automatyzacje, które same w sobie nie są złe, ale używane w nadmiarze dostarczają produkt, który nie spełnia oczekiwań.
Najbardziej męczącą kwestią jest jednak kultura organizacyjna. Zespół tworzą w większości kompetentni i pomocni ludzie, ale atmosfera jest skutecznie psuta przez plotki i obgadywanie wychodzące z góry. Firma dużo mówi o kulturze feedbacku, jednak poza coroczną, transparentną ankietą trudno o regularny i konkretny feedback. W ciągu roku zamiast jasnych komunikatów zdarzają się niejednoznaczne komentarze, które mogą podkopywać pewność siebie i budować poczucie ciągłej niepewności – nigdy do końca nie wiesz, czy jesteś blisko awansu czy zwolnienia.
To szczególnie problematyczne w przypadku osób, które pracują w firmie od początku swojej kariery i przez lata nie miały okazji zweryfikować swojej wartości w innym środowisku. Taka atmosfera może skutecznie zniechęcać do rozmów o podwyżce czy perspektywach na rozwój.
Jeśli chodzi o wynagrodzenie – jest okej, choć pewnie zależy, kogo by zapytać. Jest dowolność w umowie, są podstawowe benefity.
Szkoda, bo w firmie pracuje wiele naprawdę świetnych i kompetentnych osób, a klienci, którzy oddają w nasze ręce projekty, zasługują na dobrą obsługę. Mam jednak wrażenie, że sposób zarządzania i kultura organizacyjna nie pozwalają w pełni wykorzystać ich potencjału.
Można przyjść na chwilę, ale nie polecam się zasiedzieć.