Stanowisko "System Administrator"
Po dwóch rozmowach na skype (jedna HR, jedna techniczna) dostałem "pracę domową". Dwa zadania, tydzień na złożenie rozwiązać, faktyczny czas realizacji u mnie to jakieś 10-12 roboczogodzin bo zadania ciekawe i można samemu było coś od siebie dołożyć i się nauczyć. Odpowiedź następnego dnia że super i odezwie się HR. 2 tygodnie później mimo kilku reminderów z mojej strony cisza.
Po niemal 3 miesiącach pisze HR prosząc o zdjęcie z mojego bloga rozwiązań (gdzie treść dostarczona przez firmę skompresowana z 2 stron do 2 zdań i podana mega ogólnikowo, cała reszta to kilkadziesiąt stron tekstu, listingów i wykresów. Co oczywiste zostają zrównani z ziemią i już nie raczą ciągnąć tematu, bo nie zastrzegali wcześniej żeby ich nie umieszczać.
Przy okazji tłumaczą się że rzekomo na raz odeszła im dziewczyna z HR która ciągnęła mój temat (rzuciła papierami) i przez kilka tygodni mieli taką awarię maila że moje wiadomości lecące do 2 HR osób z HR (plus jeden adres na zewnętrznej platformie rekrutacyjnej), ogólnego maila HR i jednego człowieka technicznego przepadły na wieczność.
Odradzam marnowania czasu skoro nawet nie chcą się wysilić żeby dać jakikolwiek feedback że albo coś im nie pasuje albo zmieniły im się plany finansowo-kadrowe.