Byłem w uzdrowisku listopad - grudzień 2022. Moją merytoryczną opinią chciałem skupić się, na czymś, co powinno być mocną stroną Holmedu, a niestety nie jest, tzn rehabilitacji. Jestem rehabilitantem od 30 lat, teraz to się nazywa fizjoterapeutą. W uzdrowisku nie ma jakiejkolwiek diagnostyki pacjenta. Jedyną na której opiera się lekarz, notabene nie związany z usprawnianiem pacjenta, to skierowanie z NFZ wystawionego 3 - 4 lata temu. Tak się składa że dla większości kuracjuszy, że to co dokuczało komuś 3 - 4 lata temu, wcale nie boli obecnie, a zabiegi ( bez sensowne ) zlecone są na problem ze skierowania. Rozmawiałem z kilkudziesięcioma pacjentami, oglądałem ich ( płytki, nie żadne tam opisy) MR, RTG, czy TK na które lekarz nawet nie spojrzał. 90% pacjentów wykonuje te same bezsensowne ćwiczenia w odciążenia tzw podwieszki dla stawu biodrowego. Jeżeli pacjent miał napisane bóle w okolicy biodra, to uznawane to było za problem ze stawem biodrowym, a przecież problem mógł dotyczyć np zbyt napiętego mięśnia pośladkowego, kulszowo - goleniowego, stawu biodrowego, skośnie czy rotacyjnie stawionych talerzy biodrowych, problemu od kręgosłupowego, szpotawości czy koślawości kolana, problemów ze stopą itd. Wystarczyło, że pacjent ćwiczący leżąc na boku, lekko odchylił się na plecy, robił sobie więcej krzywdy , nie będąc tego świadomy, a o czym mi mówili, że ich bardziej boli. Lekarz stwierdził, że go nie stać na diagnostykę i opiera się tylko i wyłącznie na tym co na skierowaniu. Takie stwierdzenie świadczy że , w uzdrowisku nie ma leczenia, a udawanie że coś się dzieje.
Kadra fizjoterapeutów, przemiłe, piękne panie i sympatyczny kolega, zapewne mają wiedzę ( studia trwają 5 lat, plus liczne kursy metodyczne), a jaką wiedzę ma lekarz???? ( Tens, borowina, laser, solux). Zgodnie z ustawą o zawodzie fizjoterapeuty, to fizjoterapeuta ma również uprawnienia do diagnozowania i zlecania ćwiczeń, a który w problemach klinicznych może i powinien skonsultować się z lekarzem, ale kompetentnym ( ortopeda, neurolog, reumatolog, czy pulmunolog ).
Ode mnie z gabinetu pacjent przede wszystkim musi wyjść wyedukowany tzn. wiedzieć jak wstawać z łóżka, krzesła, jak się obracać na łóżku, jak się schylać, plewić w ogródku itp że absolutnie nie wolno chodzić z jedną kulą, tylko z dwoma, lub balkonem.
Rozwaliło mnie, jak dostałem kartę informacyjną z uzdrowiska, ....Zmniejszenie dolegliwości bólowych, poprawa samopoczucia i sprawności ogólnej...., podpisana pani doktor neurolog, której nigdy i nigdzie nie widziałem, nikt mnie nawet nie zapytał.
Panie w recepcji i pan w kawiarni super, ćwiczenia w basenie świetne, masaż dopiero jak się przedstawiłem ( płatny trwał 10-15 min), jedzenie bardzo dobre, czystość ( panie się starały) obiekt piękny, wyposażenie sali gimnastycznej i fizjo z najwyższej półki, fantastyczne, ale co z tego, skoro tylko te nieszczęsne podwieszki.
Pozdrawiam i zachęcam przyszłych kuracjuszy, aby się upominali o ich poważne i podmiotowe traktowanie.